Broń pneumatyczna i czarnoprochowa

Poprzednio pisałem o amunicji bocznego i centralnego zapłonu.

To, o czym pisałem, to tak zwana amunicja scalona. Czyli w  jednym mamy pocisk, proch i spłonkę.

Tymczasem historycznie najpierw pojawiła się broń rozdzielnego ładowania. Czasami w filmach historycznych można zobaczyć jak się z tej broni strzelało.

Najpierw – przez lufę – wsypywało się proch. Potem wkładało się przybitkę. Przybitka mogła być z filcu, ale spotkałem się też, że stosuje sie przybitkę z kaszy mannej. Dopiero po włożeniu przybitki wciskało sie kulę. Jesli kula była nadkalibrowa, czyli średnica kuli była większa niż średnica lufy, to wciśnięcie kuli mogło wymagać sporej krzepy.

Od strony lufy to by było wszystko. Czas zając sie odpaleniem prochu. Do tego celu stosujemy kapiszony, które nakładamy na tak zwany kominek, umieszczony pop rzeciwnej stronie niż lufa.

Przy strzale iglica uderzała w kapiszon, kapiszon wybuchał, iskra z kapiszona przez kominek trafiała do prochu, który gwałtowanie spalał się icwyrzucał kulę.

W broni rozdzielnego ładowania stosowano tylko proch czarny.

Następnym etapem rozwoju broni była broń czarnoprochowa, ale już na amunicję scaloną, a potem wynaleziono proch biały, który jest stosowany do dziś.

Teraz ciekawostka – broń rozdzielnego ładowania wyprodukowana przed 1885 rokiem, oraz repliki tej broni, jest w Polsce dostępna bez zezwolenia i rejestracji.

Co ciekawe jakoś nie słychać o strzelaninach z użyciem czarnoprochowców.

Rodzaje amunicji do broni

W zeszłym tygodniu byłem na zawodach. Strzelałem z broni krótkiej. Z bocznego zapłonu poszło mi nawert całkiem, całkiem, natomiast z centralnego – masakra :-(

No właśnie, co to znaczy boczny zapłon i centralny zapłon.

Oba rodzaje amunicji różnią się budową łuski.

Nabój składa się z łuski i pocisku. Na dnie łuski jest spłonka, a do środka łuski wsypany jest proch. Jeśli naciśniemy spust, to iglica uderzy w spłonkę. Spłonka jest wrażliwa na uderzenia, więc zapali się i jednocześnie zapali proch. Proch spalając się wytworzy dużo gazów, które wyrzucą pocisk z łuski przez lufę.

W nabojach bocznego zapłonu spłonka pokrywa cały spód łuski, ale aby doszło do zapalenia spłonki to musi być ona zgnieciona. Iglica uderza więc w kryzę łuski.

W nabojach centralnego zapłonu sxpłonka umiejscowiona jest centralnie pośrodku dna łuski. Łuska musi mieć inną budowę, bardziej skomplikowaną. Iglica uderza tutaj w sam środek łuski.

Stąd też mamy nazwy – boczny zapłon, bo iglica musi uderzyć w bok dna łuski, tam gdzie jest kryza, oraz centralny zapłon, gdy iglica uderza w środek (centrum) dna łuski.

Naboje bocznego zapłonu są tańsze w produkcji, ale mają małe kalibry. Współcześnie tak na dobrą sprawę liczy się tylko jeden kaliber – 0,22 Long Rifle, pozostałe odmiany tej amunicji zdarzają się bardzo rzadko.

W broni służącej do obrony, a także broni wojskowej czy też myśliwskiej stosuje się tylko amunicję centralnego zapłonu.

Boczny zapłon stosuje sie w sporcie oraz do treningów ze względu na niską cenę. Na przykład w popularnym biatlonie stsuje się karabinki na nabój 0,22LR.

Rodzaje broni – krótka i długa

Rodzaje broni.

Zanim zacznę pisać o pozwoleniach, dobrze było by wiedzieć jakie są rodzaje broni.

Po pierwsze rozróżniamy broń krótką i długą.

Broń krótka to rewolwery i pistolety.

Rewolwery mają bębenek, do którego wkładamy naboje. Po pociągnięciu za spust kurek zostaje zwolniony i uderza w spłonkę, co powduje wystrzelenie pocisku. Aby oddać następny strzał trzeba odciągnąć ponownie kurek.

W przypadku pistoletu (piszę tu o wersji współczesnej), naboje są przechowywane w magazynku, umieszczonym najczęśćiej w rękojeści pistoletu.

Po oddaniu strzału łuska jest automatycznie wyrzucana z komory nabojowej, a na jej miejsce jest wprowadzany następny nabój, no chyba, że mamy pistolet jednostrzałowy (będę o tym pisać później).

Broń długą dzielimy na karabiny i strzelby.

Róznica jest taka, że strzelba jest bronią myśliwską, najczęściej ma lufę gładką, chociaż można kupić też strzelby z lufą gwintowaną, strzela z reguły śrutem, natomiast karabin jest bronią wojskową z lufą gwintowaną strzelający nabojami karabinowymi.

 

Następnym razem opiszę rodzaje amunicji, ponieważ z tym wiąże się następny podział broni.

Fakty i mity o broni

Fakty i mity na temat broni

1.Pozwolenie na broń jest ciężko wyrobić, najlepiej mieć wujka generała.

I fakt i mit.
Pozwolenie na broń do ochrony osobistej rzeczywiście jest ciężko zdobyć, natomiast można zdecydować się na broń do celów sportowych albo do celów kolekcjonerskich. Procedury są bardziej skomplikowane, ale za to nie ma uznaniowości policji. Czyli jeśli spełniam określone warunki to na pewno pozwolenie dostanę.

2.Mając pozwolenie sportowe mogę kupić tylko broń małego kalibru. Nie mogę kupić broni współczesnej, takiej jak Walther z Radomia czy też karabinek AK.

Mit.
Kiedyś rzeczywiście tak było. Obecnie przepisy się zmieniły.

3.Broń w Polsce jest droga.

Fakt.
W porównaniu do naszych sąsiadów u nas ceny są wysokie.
Może to wynikać z faktu, że u nas jest jeszczed mało osób z pozwoleniem na broń, więc mamy stosunkowo mały rynek, no i producentom nie chce się starać.

4.Jak będzie w Polsce dużo broni to będą strzelaniny jak w Ameryce.

Mit.
W Polsce rośnie ilość broni, jednocześnie policyjne statystyki wskazują, że maleje ilość przestępstw związanych z bronią.
Proszę też przeczytać punkt następny :-)

5.W Polsce nie można kupić bez zezwolenia żadnej broni.

Mit.
W Polsce można kupić broń pneumatyczną (z tym, że trzeba ją rejestrować na Policji), można kupić hukowce o kalibrze do 6mm, oraz można kupić czarnoprochowce (dokładniej broń rozdzielnego ładowania). Jest to broń historyczna, którą ciężko się ładuje, nie mniej można pójśc do sklepu i ją ot tak kupić. Wystarczy mieć 18 lat.
Takie przepisy obowiązują od kilku lat, a mimo tego nie widać na ulicach strzelanin.

Witaj świecie, czyli po co powstał ten blog

Mniej więcej rok temu, gdy Rosja zaatakowała Krym, rozmawiałem z kumplem (pozdrawiam Cię Krzyś), że przydało by się na wszelki wypadek nauczyć dobrze strzelać i zdobyć własną broń.

Byłem przekonany, że legalne zdobycie broni jest niemożliwe dla przeciętnego Polaka.

Kumpel wtedy zapytał się mnie „a słyszałeś o broni sportowej?”

Blog ten powstał, aby odpowiedzieć na pytanie – czy zwykły człowiek, który nawet nie był w wojsku, może w rozsądnym czasie i  za rozsądne pieniądze, zdobyć rozsądne narzędzie do obrony własnego domu.